POLECAMY

Pewnego zimowego wieczoru w lutym 2008 roku, w jednym z krakowskich pubów spotkało się wyjątkowe grono osób. Były to osoby, dla których aktorstwo i scena znaczyły naprawdę wiele. Ludzie inteligentni, kreatywni i wybitni. Tam właśnie, w dymie papierosów, przy łagodnie przygrywającej jazzowej muzyce postanowiono stworzyć coś nowego. Coś wspaniałego. Coś wyjątkowego. Tak zaistniała nowa krakowska grupa artystyczna zmierzająca do podbicia serc swoich przyszłych wyznawców.

Tak właśnie postanowiono przy pewnym okrągłym, kawiarnianym stoliku. Ludzie siedzący przy nim wznieśli toast za powodzenie całego projektu, po czym zakasali rękawy i wstali, by rozpocząć działalność na niwie artystycznej.

…odsłaniając rozwrzeszczaną hałastrę okupującą sąsiedni stolik. Wielokrotnie uciszani przez kelnerów, podchmieleni kolesie imprezowali w tym miejscu już od dwóch godzin. Słysząc postanowienia sąsiedniej grupy, z właściwą sobie pijacką werwą, miernoty te postanowiły skopiować zasłyszany pomysł. Wymagało to uczczenia. Niestety… zdenerwowana obsługa lokalu wyprosiła ich za drzwi.

„Nie wracajcie tu już nigdy więcej!” – krzyknął zdenerwowany właściciel lokalu, wywołując ironiczne uśmiechy i nieprzyzwoite gesty – „bo zawiadomimy policję! Od dziś jesteście dla nas grupą zwiększonego ryzyka i was obsługiwać tu nie będą!”

Tak powstał Kabaret Zwiększonego Ryzyka.

Grupa często przechodziła trudne chwile. Tekściarz był przekonany o swej genialności, chociaż skecze śmieszyły tylko jego samego. Trema sceniczna, brak talentu, gotówki i alkoholu skutecznie powstrzymywały rozwój kabaretu.  Mimo to nie poddawali się.  I dotrwali. Istnieją. Żyją i wierzgają. Grają, śpiewają, udają utalentowanych. Czasami nawet to jakoś wychodzi. Bokiem.

Chcesz zorganizować występ Kabaretu Zwiększonego Ryzyka?  zadzwoń    604 349 905;   728 801 721    lub  napisz:   biuro@agencjaluxart.com